W miniony weekend w Mińsku Mazowieckim odbyły się warsztaty samorządowe szkół salezjańskich Inspektorii Warszawskiej. Uczestniczyły w nich szkoły z: Mińska Mazowieckiego, Sokołowa, Legionowa, Ostródy i oczywiście z Łodzi.
Przeczytajcie sprawozdanie z ich przebiegu, napisane przez uczennicę klasy 1b - Zosię Talagę.
Administrator strony
12 marca 2014 r.
W miniony weekend w Mińsku Mazowieckim odbyły się warsztaty samorządowe szkół salezjańskich Inspektorii Warszawskiej. Uczestniczyły w nich szkoły z: Mińska Mazowieckiego, Sokołowa, Legionowa, Ostródy i oczywiście z Łodzi.
Przeczytajcie sprawozdanie z ich przebiegu, napisane przez uczennicę klasy 1b - Zosię Talagę.
Męską część naszej szkoły reprezentował dzielnie Patryk Sosiński (II A LO), zaś część żeńską Dominika Ślifierska (II A LO), Ola Jach (I A LO), Iga Włodarczyk (III D SG), Basia Olesińska i Zosia Talaga (obie z I B SG). Towarzyszyły nam również opiekunki samorządu p. Justyna Magnus oraz p. Monika Geremek – Sowińska.
Wyjechaliśmy z Łodzi w piątek o godzinie 15.00. Na miejsce dotarliśmy o godz. 18.00. Po drodze uczyliśmy się form czasowników na poniedziałkową kartkówkę zapowiedzianą przez p. Magnus. Na miejscu zostaliśmy miło przyjęci przez „Mińszczaków” i ks. Roberta Bednarskiego. Pokierowali nas oni do klas, gdzie przygotowane były dla nas luksusowe materace. Potem był krótki wieczorek zapoznawczy i chwila wolnego czasu, więc …………. czasowniki.
Podczas spotkania graliśmy w KASYNO. Grę prowadziła p. Monika Geremek – Sowińska. Zabawa udowodniła, że lepsze efekty pracy uzyskuje się poprzez negocjacje i współpracę.
O godz. 23.50 wszyscy leżeli na swoich wypasionych łożach, pozawijani w śpiwory. Nie dało się wynurzać z sali nawet na krok, bo porządku na korytarzu pilnował „Strażnik Teksasu” – p. Magnus.
Następnego dnia spotkaliśmy się o godz. 8.00 w szkolnej kaplicy na modlitwie. Potem było śniadanie. Przed obiadem odbywały się warsztaty, dotyczące współpracy w grupie i ćwiczenia w rozpoznawaniu swojej roli w samorządzie uczniowskim. Podczas zajęć uczyliśmy się imion naszych współtowarzyszy. Było wesoło.
Potem był pyszny obiad. Po posiłku mieliśmy trochę wolnego czasu, więc poszliśmy zwiedzać pobliską cukiernię. Zjedliśmy pyszne ciacha, choć Patryk powiedział, że to on jest największym ciachem. Ach, ten Patryk. A wszystkie te przyjemności na koszt p. Magnus. Liczyliśmy, że choć na trochę zapomni o czasownikach, ale nie było na to szans.
Po powrocie do szkoły Hubert – jeden z uczniów szkoły w Mińsku, opowiadał nam wymyślone przez siebie żarty. Były tak śmieszne, że śmiała się tylko Basia. Potem znów warsztaty. Robiliśmy sobie test, który wskazał, jak planujemy sobie pracę, co liczy się dla nas najbardziej we współpracy z innymi i czy świadomie dążymy do osiągania wyznaczonych celów.. Do kolacji było trochę czasu, więc ……….. czasowniki. : D
Po kolacji miejscowi maturzyści zaprosili nas na grę terenową. Były to podchody po Mińsku, musztra i tego typu zabawy. Nasza delegacja nie skorzystała z propozycji. Woleliśmy pograć w piłkarzyki. Uczennice z naszego gimnazjum ograły Patryka 2 : 0. Patryk prawie płakał…… Okazało się, że to ciacho jest miękkie w środku. O godz. 20.00 weszliśmy na halę i graliśmy w siatkówkę. Potem była modlitwa.
Tego dnia (niestety) cisza nocna była równo o 23.00. Nie było tzw. Przebacz, bo na korytarzu porządku pilnowała oczywiście……………. p. Magnus.
W niedzielę o godz. 8.00 była modlitwa i śniadanie. Następnie doprowadziliśmy szkołę do stanu pierwotnego. Naszym liderem był Hubert. Księża i opiekunowie przygotowali piękną Eucharystię i obiad. Po posiłku musieliśmy wracać do Łodzi. Po drodze uczyliśmy się oczywiście…………. czasowników!!!!! : D
Zosia Talaga, 1bg
fot. J.M.
Przedstawiciele LOSilna reprezentacja łódzkich szkół :)Sporo nas było!"Szefowa kasyna" - prof. Geremek-SowińskaGrę w kasynę czas zacząć!Czy ktoś mnie jeszcze pamięta? ;) - pozdrowienia od ks. Roberta!Obstawiamy!Gra o wysokie stawkiJak grać, żeby wygrać?Jak grać, żeby wygrać?Czeeeeeeeść!Opiekunowie SU z Ostródy Jak pracuje sprawny samorząd?Jak pracuje sprawny samorząd?Zobaczcie, jakie w tej Łodzi robią fajne rzeczy!Co autor miał na myśli?ks. Robert BednarskiJa wiem!Świeża krew łódzkiego samorządu - Basia i Zosia :)Żeńska część naszej szkolnej reprezentacjiZosia rozłożyła Krzyśka na .... rękę :)Pora na spacer po okolicy :)CIACHO!, i nie mamy na myśli Patryka.. ;)Wuzetka i "czekoladowy całus" wystarczą, żeby humory dopisywały :DNa kawę w doborowym towarzystwie zawsze jest dobry czas!