Trasa wiodła ze stacji Łódź Andrzejów, przez Bedoń, Las Wiączyński do Łodzi i była bardzo wymagająca - raz ze względu na długość (12 km), dwa trudny teren - dużo podejść i błoto. Jednak czworo młodych ludzi i dwójka nieco starszych dzielnie pokonała tę trudną trasę. Na półmetku czekał na nas Mikołaj z gorącą herbatą i słodkościami. Nagrodził też Janka za udział w konkursie na kartkę bożonarodzeniową.