Nasi uczniowie na festiwalu poświęconemu twórczości księdza Jana Twardowskiego
Weronika Rutkowska (3b SG) i Szymon Wosik (3b SG) w miniony czwartek, 22 maja, brali udział w przedstawieniu pt. Bliscy i Oddaleni inspirowanym poezją i prozą księdza Twardowskiego.
Marcin Paździor
23 maja 2014 r.
Weronika Rutkowska (3b SG) i Szymon Wosik (3b SG) w miniony czwartek, 22 maja, brali udział w przedstawieniu pt. Bliscy i Oddaleni inspirowanym poezją i prozą księdza Twardowskiego.
Bliscy i oddaleni - spektakl inspirowany poezją i prozą Jana Twardowskiego. Twórczość księdza - poety liczy kilkaset utworów, a każdy ważny, może najważniejszy…
Z wszystkich wyłania się obraz człowieka, który niezależnie czy ma lat 9 czy 17 jak nasi aktorzy, czy też 40 jak opiekunowie teatru, czy wreszcie 90 jak autor tekstów, na których zbudowaliśmy spektakl, żyjąc doświadcza, jest poddawany próbom i niejednokrotnie „serce mu się tłucze”.
Nieporadni, spragnieni miłości, szukamy wspólnej drogi, jednego wymiaru, błądzimy, patrzymy i niezauważany, stale czegoś się boimy, nie potrafimy zwerbalizować tego, co czujemy: tęsknota? wiara? ból? nadzieja? wahanie? zachwyt? zwątpienie? Wszystko na zmianę, a nieraz na raz.
Twardowski pokazuje, że w tej przestrzeni, w której żyje człowiek z sercem niespokojnym, wystarczy z dziecięcą ufnością godną filozofa spróbować zaprzyjaźnić się z Bogiem i oprzeć swoją wiarę na tym, co stałe, niezmienne, jak gwiazdy, które nie ruszyły z miejsca i kaczka, która ma ciągle 12 tysięcy piór.
Ksiądz poeta bez zbędnego moralizowania radzi, by z odwagą poddawać się próbom, pozwalając sobie jednocześnie na zwątpienie, niestałość, bo tylko wtedy mamy szansę zrozumieć, że musi być źle, żeby docenić dobro, musimy zgubić, byśmy mogli odnaleźć i czerpać z tego radość, musimy poczuć się samotni, by prawdziwie pokochać, a wtedy pojawia się pewna nadzieja, że „nasze drogi pocięte zejdą się z powrotem”.