Majówka w Karkonoszach - relacja ze szkolnej wycieczki

Marcin Paździor

7 maja 2026 r.

Tegoroczna majówka była niezwykłą podróżą przez historię, kulturę i piękno natury. W ciągu czterech dni udało nam się połączyć surowy klimat dolnośląskich warowni, magię praskiej opery oraz majestat karkonoskich szczytów. Oto jak wyglądała nasza wyprawa śladami UNESCO, wielkich kompozytorów i górskich przygód.

Naszą przygodę rozpoczęliśmy 30 kwietnia. Choć był to dopiero początek, dla wielu z nas okazał się najbardziej uderzającym punktem programu. Wizyta w Zamku w Bolkowie pokazała, jak wiele zależy od pasji – dzięki fenomenalnemu przewodnikowi, monumentalne mury tej średniowiecznej twierdzy ożyły w naszych oczach, a historia dawnych szlaków handlowych stała się niemal namacalna.

Kolejnym przystankiem była Świdnica i Kościół Pokoju. To tutaj przeżyliśmy największy estetyczny wstrząs. Budowla, która z zewnątrz wygląda skromnie i niepozornie, po przekroczeniu progu ukazała nam swoje drugie oblicze. Bogato inkrustowane zdobienia oraz monumentalne, barokowe organy zapierają dech w piersiach. Dzień zakończyliśmy w Szklarskiej Porębie, w gościnnych progach „Królowej Karkonoszy”.

Pierwszy maja przywitał nas słońcem, idealnym na wizytę w czeskiej stolicy. Praga zachwyciła nas swoją architektoniczną różnorodnością, ale to punkty programu artystycznego skradły nasze serca. Szczególnie zapadło nam w pamięć świetnie wyposażone, interaktywne muzeum instrumentów – raj dla miłośników dźwięku. Prawdziwą perłą dnia balet „Szecherezada” Mikołaja Rimskiego-Korsakowa w wykonaniu praskich artystów Teatrze Narodowym. Przepiękna realizacja i magia sceny sprawiły, że poczuliśmy wyjątkową atmosferę tego miasta.

Sobota upłynęła pod znakiem natury. Naszym celem była Śnieżka (1603 m n.p.m.). Dzięki wjazdowi kolejką gondolową od strony czeskiej, mogliśmy bez wysiłku cieszyć się panoramą pasma górskiego, która przy tej pogodzie była wyjątkowo przejrzysta. Z górskich wysokości zeszliśmy prosto do podziemi, odwiedzając Bozkowskie Jaskinie Dolomitowe. Fascynujący labirynt korytarzy i podziemne jeziora pozwoliły nam poczuć się jak prawdziwi odkrywcy.

Ostatni dzień wycieczki miał niezwykle podniosły charakter. Rozpoczęliśmy od Mszy Św. w kościele Piotra i Pawła w Dusznikach-Zdroju, gdzie podziwialiśmy unikatową ambonę w kształcie wieloryba. Następnie, spacerując z przewodnikiem po parku zdrojowym, dotarliśmy do Dworku Chopina. To właśnie tutaj młody Fryderyk dawał swoje pierwsze zagraniczne koncerty. Co najważniejsze, tradycja ta ożyła na naszych oczach – troje naszych utalentowanych pianistów dało krótki popis swoich umiejętności, wypełniając historyczne mury muzyką i wzruszając wszystkich obecnych. Wycieczkę zwieńczyła wizyta w pijalni wód mineralnych, po której o godzinie 20:00 ruszyliśmy w drogę powrotną do Łodzi.

Plan zrealizowaliśmy w stu procentach, a sprzyjająca pogoda i bogaty program sprawiły, że ta majówka pozostanie w naszej pamięci na długo. Połączenie górskiej wędrówki z wysoką kulturą okazało się przepisem na wyjazd idealny.

Do zobaczenia za rok, a może wcześniej?

Alba i Blanca uczą klasę 3c hiszpańskiego
Alba i Blanca uczą klasę 3c hiszpańskiego
Ruiny zamku w Bolkowie
Ruiny zamku w Bolkowie
Jaskinie Bozkowskie w Czechach, wnętrze
Jaskinie Bozkowskie w Czechach, wnętrze