czyli aktywny wypoczynek na Zielonej szkole IIb i IIIa
Marcin Paździor
16 czerwca 2014 r.
czyli aktywny wypoczynek na Zielonej szkole IIb i IIIa
1.06Lato, lato, lato czeka...
Dzisiaj rano spotkaliśmy się pod szkołą, aby z uśmiechem wyjechać na długo oczekiwaną zieloną szkołę. Po drodze do Spały udaliśmy się na Mszę Świętą do Sanktuarium. Tuż po niej obejrzeliśmy szaniec upamiętniający Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Później pojechaliśmy już prosto do ośrodka „Ostoja”.
Tam przywitały nas ładne pokoje i obiad, na który bardzo czekaliśmy. Po posiłku poszliśmy na spacer po okolicy. Mieliśmy okazję zobaczyć Ośrodek Przygotowań Olimpijskich, pomnik Żubra, nazbierać chrustu na ognisko, a na końcu wędrówki zjeść lody, które dostaliśmy od nauczycieli z okazji Dnia Dziecka.
Wieczorem nie było zwykłej kolacji. Odbyło się za to ognisko z kiełbaskami, podczas którego graliśmy na gitarach i rozmawialiśmy, aż zrobiło się ciemno i wróciliśmy do ośrodka.
2.06Jestem starym trampem, przyjaciel mój to wiatr...
Dzisiejszy dzień przywitał nas chmurami. Nici z kajaków. Zamiast nich poszliśmy na kręgielnie, gdzie odbyły się mini zawody. Zwyciężyła drużyna z naszej klasy! Później mieliśmy okazję poznać żubrzą rodzinkę i co nieco się o niej dowiedzieć. Stamtąd wracaliśmy do ośrodka pieszo... Wędrówka zdawała się nie mieć końca. Kiedy dotarliśmy do ośrodka marzyliśmy tylko o tym, aby zdjąć mokre buty i zjeść ciepły obiad. Po południu już tylko siedzieliśmy w pokojach, nie mieliśmy siły na nic innego. Wieczorem obejrzeliśmy film pt. „Kraina lodu”.
3.06Sam wybierasz swoją drogę z wiatr...
Dzisiaj rano usłyszeliśmy - jedna klasa pojedzie gdzieś rowerami, druga pójdzie pieszo, później zmiana. Nam przypadły rowery. Bardzo wiele osób nie miało najmniejszych problemów z przejechaniem 30km, a ci, którzy nie radzili sobie z tym wyzwaniem, mogli liczyć na pomoc w postaci popychania, czekania i robienia dodatkowych postojów (dziękuję!). Podczas jednego z nich zwiedziliśmy Skansen Rzeki Pilicy. Zobaczyliśmy tam ruchome modele młynów i stare budynki. Kiedy dojechaliśmy do ośrodka byliśmy dumni, że udało się nam przebyć taki dystans.
Wieczorem już drugi raz udaliśmy się na film (tym razem pt. „Mikołajek”).
4.01Czas powrotów...
Rano pakowanie, śniadanie i upragnione wyjście na kajaki. Dopłynęliśmy do Inowłodza.
Tam zwiedziliśmy zamek, zobaczyliśmy kościół, poszliśmy do sklepu, a potem zrobiliśmy ognisko! Było wspaniale, w międzyczasie pletliśmy wianki i rozmawialiśmy. Niestety już chwilę potem jechaliśmy autokarem do domu... Podróż minęła szybko. Mimo to, że wycieczka się zakończyła, rozeszliśmy się w dobrych humorach :)
Katarzyna Banasiak, IIb SG
fot. Katarzyna Banasiak, IIb SG
Na kręgielniNa kręgielniNa kręgielniU ŻubrówSpałaNa rowerach