Relacja z wycieczki klasowej II A SLO do Spały
Dzień I
Dnia 17 czerwca rankiem zebraliśmy się na dworcu Łódź Kaliska, aby wspólnie rozpocząć podróż ku Spale. Po upływie pełnych wrażeń dwóch godzin dotarliśmy do Ośrodka Ostoja, w którym zamieszkaliśmy. Po krótkim czasie na rozpakowanie zjedliśmy obiad i wyruszyliśmy do parku Adrenalina, gdzie mieliśmy zarezerwowane rozgrywki paintballowe. Szybko przeszkoleni w sztuce władania bronią pneumatyczną, rozpoczęliśmy serię pasjonujących batalii, w których wielokrotnie dochodziło do przełamania frontu, kontrofensyw, strategicznych odwrotów i genialnych posunięć taktycznych głównodowodzących obu drużyn. Po rozegraniu około pięciu partii i wyczerpaniu magazynków, zakończyliśmy zabawę. Zmęczeni lecz zadowoleni z przebiegu walk, udaliśmy się do ośrodka, by wspólnie spożyć kolację oraz przygotować się do wieczornych podchodów. Około godziny 21:30 rozpoczęliśmy zabawę, która potrwała ponad 1,5 godziny. Zmęczeni i pełni wrażeń po wykonywanych zadaniach (np. przeprowadzanie wywiadu ze skarpetkami na dłoniach z siatkarzami Polskiej Reprezentacji) wróciliśmy do ośrodka.
Dzień II
Następnego dnia wstaliśmy wcześnie, by nie spóźnić się na spływ kajakowy. Rzeką Pilicą płynęliśmy aż do Inowłodza. Pospieszani przez ratownika dopłynęliśmy do celu w rekordowym tempie. Po krótkim odpoczynku i przebraniu przemoczonych rzeczy udaliśmy się wspólnie do lasu na grę „dwie flagi”. Jednakże potężna liczba komarów i innych gryzących insektów doprowadziła do naszej szybkiej kapitulacji i ucieczki ku ośrodkowi, w którym opatrzyliśmy rany po ugryzieniach i zaczęliśmy przygotowania do drugiej rundy podchodów, które rozpoczęliśmy zaraz po wieczornym grillu. Zabawa potrwała około 1,5 h, a główną atrakcją był własnoręcznie wykonany przez nas wisielec, który po zmroku zawieszony na drzewie, zsunął się przed grupą szukającą, wywołując liczne piski i krzyki. Po powrocie do Ostoi każdy udał się do swojego pokoju na zasłużony odpoczynek.
Dzień III
Kolejnego dnia obudziliśmy się wczesnym rankiem. Po porannej modlitwie i śniadaniu spakowaliśmy się i wyruszyliśmy PKSem do Łodzi.
PS. Zachęcam do odwiedzenia fotogalerii.
Maciej Ślot, IIa SLO
fot. M. Paździor, A. Kołodziejczyk, R. Rosławska
II a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczceII a SLO na wycieczce